czwartek, 1 grudnia 2011

Heuchera 'Midnight Bayou'

I kolejna nowinka roku 2010. Zachwyciła mnie na zdjęciach, na żywo niewiele jej brakuje do kolorystycznego ideału. Niestety u mnie nie rośnie jakoś powalająco i po półtorej roku u mnie, wygląda tak jak na zdjęciach poniżej. Nie wiem do końca co jest tego przyczyną, może po prostu ta odmiana tak ma? Myślę tak, bo jeszcze nie zdarzyło mi się widzieć takiego naprawdę dorodnego egzemplarza tej odmiany.


Myślę, że gdy w końcu osiągnie jakieś sensowne rozmiary, będzie absolutnie powalająca. Jej liście bardziej kojarzą mi się z egzotycznymi begoniami niż z czymkolwiek co może u nas zimować w gruncie.


Rośnie u mnie na pół cienistym stanowisku, w towarzystwie 'Berry Smoothie' i muszę przyznać, że przez to nie przyciąga wzroku - spojrzenia wszystkich skupiają się na o niebo dorodniejszej sąsiadce. A może trzeba jej zmienić stanowisko?

Heuchera 'Caramel'

Dostałem ją swego czasu od znajomej jako 'Marmalade' i pod takim tez imieniem dosyć długo u mnie rosła. Potem zdałem sobie sprawę z tego, że to jednak nie ta kolorystyka i wielkość liści i wyszło na to, że mam najprawdziwszą w świecie 'Caramel'.


Odmiana zachwycająca, królowa wśród pomarańczowych żurawek. Liście układają się w kształtną kępę sporej wielkości, a do tego mają niesamowitą fakturę - jakby były z pluszu!


Zachwycała mnie od samego początku, a fascynacja tą odmianę nie mija mi kompletnie. Jest niezawodna i co roku wygląda tak samo dekoracyjnie.


Jedynym problemem z tą odmianą jest fakt, że potrafi się przypalać. Mojej, prezentowanej na zdjęciach, muszę nieraz latem usuwać brzydkie liście z zasychającymi plamami. Myślę, że jet to wynikiem tego, że jej starsze liście mają latem tendencję do całkowitego wybielania się.


Ogólnie gorąco ją polecam! Rośnie naprawdę zdrowo i jest bardzo żywotna. Do tego jest niezastąpiona w zestawieniach kolorystycznych i ma jeszcze jedną dodatkową zaletę - potrafi ładnie wyglądać nawet w głębokim cieniu.

Heuchera 'Berry Smoothie'

Stanowczo stwierdzam, że ta odmiana mnie fascynuje! Oczarowała mnie od razu po wyciągnięciu niewielkiej sadzonki z paczki - którą, wraz z innymi nowinkami 2010 roku, do mnie przywędrowała. Myślę, że jest to absolutny hit Terranova Nurseries i żurawka, której nie może zabraknąć w żadnym kolekcjonerskim ogrodzie!


Odmiana fantastyczna o niebywałej sile wzrostu. Do tego, dzięki zwartej budowie, już nawet młoda roślina wygląda przepięknie.


Kolorystyka tej żurawki jest bardzo zmienna: od fioletów przez bordo aż po ochrę i róż.


Żurawka ta zmienia się wraz z porami roku - prawdziwy kameleon. Wiosną jest wściekle bordowa, a liście mają "ostry" fryzowany kształt.


Potem kolory łagodnieją, aż do momentu gdy w okresie letnim starsze liście zaczynają się "wybielać" lub łapać pastelowe barwy.


Odmiana ta ma bardzo duże liście (osiągające nawet 18cm rozpiętości), które malowniczo się rozkładają czyniąc kępę bardzo zgrabną - mimo wielkości.


Ta odmiana żurawki to absolutna konieczność w każdej kolekcji, trzeba ją po prostu mieć! Myślę, że nad jej walorami nie muszę się bardziej rozpisywać, zdjęcia mówią wszystko!

Heucherella 'Solar Power' - mutacja

Wychodzi na to, ze warto systematycznie zaglądać do okolicznych centrów ogrodniczych, nawet jeśli przywożą tam jedynie rośliny, które już posiadamy. Dzięki uprzejmości znajomego wszedłem w posiadanie trzech egzemplarzy mutacji żuraweczki 'Solar Power' - wyszperanych właśnie w kilku paletach roślin wykazujących prawidłowe cechy odmiany.


Rośliny te wyróżniają się ubitą wręcz "kapuścianą" budową, którą powoduje fakt że z jednej rozgałęzionej łodyżki wyrastają zazwyczaj 2-3 liście. Liście są do tego mocno fryzowane i fantazyjnie się układają.


Kolorystyka liści odbiega również mocno od standardowej 'Solar Power', mimo że wzór może wydawać się podobny.


Posadzone przeze mnie we wrześniu, już początkiem października zaczęły się jesiennie wybarwiać, słabiej lub mocniej - zależnie od natężenia nasłonecznienia. Końcem jesieni wszystkie były już bardzo mocno wybarwione, zupełnie inaczej niż typowa 'Solar Power' a bardziej w typie jesienno-zimowych przebarwień, jakie pojawiają się u tiarelli. Myślę, że ta cecha sugeruje iż podczas mnożenia in vitro roślina wróciła nieco do cech pierwotnych swoich nazwijmy to "rodziców" (przecież żuraweczki to hybrydy międzygatunkowe żurawek i tiarelli).
Póki co rośliny utrzymują ubitą budowę kępy oraz mocne fryzowanie. Dalsze obserwacje odnośnie tej ciekawostki poczynię już w przyszłym roku. Myślę, że jak rośliny okażą się stabilne genetycznie, to ta mutacja może stać się prawdziwym hitem, ponieważ posiada cechy niespotykane u innych roślin z tej rodziny!

Heuchera 'Sugar Plum'

Kolejna odmiana, na którą czekałem z niecierpliwością - chyba przez to, że na zdjęciach wydała mi się wręcz nierzeczywista kolorystycznie, prawie plastikowa! Niewielką sadzonkę udało mi się dorwać już na jesieni 2010, co niezmiernie mnie ucieszyło - od tego momentu mogłem już do woli obserwować i "testować" ją we własnym ogrodzie.


Sadzonka nie była bynajmniej nierealnie wybarwiona, ot sreberko z fioletem - przecież są już odmiany w tej kolorystyce.


Ten stan rzeczy nie trwał długo, przy pierwszych większych chłodach liście 'Sugar Plum' zaczęły się przebarwiać, aż osiągnęły stan który określiłbym jako "fioletowa wścieklizna". Do tego zrobiły się mocno błyszczące.


W tym roku odmiana ładnie się już u mnie rozrosła i dopiero obecnie jestem ją w stanie porządnie ocenić.


Mogę stanowczo stwierdzić, że jest to jedna z najlepszych żurawkowych introdukcji 2010 roku. Nie rośnie szczególnie szybko, ale warto na nią poczekać. Ma duże piękne liście, które w sezonie są srebrzysto-fioletowe z mocnym unerwieniem.
'Sugar Plum' jest absolutną "królową zimy" w kwestii wybarwienia i każdy kto ją widział w tej wersji - na pewno zapragnie mieć ją u siebie!

Heuchera 'Hercules'

Długo poszukiwałem tej żurawki. Wyszperałem ją kiedyś w sieci i od razu chciałem ją mieć, wszak jestem wielbicielem wszelkich przebarwień w typie 'Variegata'. Okazało się, że niełatwo ją gdzieś dostać, tak przynajmniej dosyć długo mi się wydawało - potem niespodziewanie ujrzałem ją na stoisku podczas Wystawy Kwiatów odbywającej się dwa razy w r oku w WPKiW na granicy Chorzowa i Katowic.


'Hercules' to odmiana niezwykle urodziwa wiosną. "Maziaje" na liściach są wtedy bardzo wyraźne, a do tego roślina dosyć obficie i efektownie (jak na żurawkę) kwitnie.


Z czasem przebarwienia bledną i roślina staje się coraz bardziej zielona, ale ma ładny pokrój i świetnie wygląda w kompozycjach z innymi kolorowymi żurawkami.


Jestem zadowolony z tej odmiany, mimo iż pod koniec lata jest już prawie "zwykłym zieleńcem". W kolorowym żurawkowym szale przydają się takie odmiany, które nieco łagodzą miszmasz kompozycji.