poniedziałek, 13 marca 2017

Wiosna? Tak jest! Tylko z czym to się je?...

Dni stają się dłuższe i zdecydowanie przyjemniejsze, już nie przystoi długie zaleganie w łóżku czy w wannie. Ptaki kluczami wracają na północ, pozostałe na zimę zwierzęta też się już ożywiły. W ludzi wstąpiły jakieś nowe pokłady energii i entuzjazmu, coraz liczniej kręcą się tu i tam.

A co w ogrodzie? W ogrodzie wszystko w blokach startowych szykuje się na wyścig po drogocenne promienie wiosennego słońca, po nawilżenie cieplejszych już kropel deszczu, po powiew już nie tak rześkiego powietrza. Młode pędy roślin pojawiają się sukcesywnie tysiącami ponad ziemią i ściółką, każdego dnia ciesząc oczy coraz bardziej.




Jednymi z najwcześniejszych roślin, kwitnących w ogrodzie są kosaćce żyłkowane i ich mieszańce. Niejednokrotnie rozkwitają już końcem lutego, a w tym roku mam Wam do pokazania również kilka nowych, bardzo ciekawych odmian. Co roku dosadzam ich więcej, wszak o tej porze roku człowiek jest tak spragniony kwiatów i koloru.





 

Kwitną już także cyklameny dyskowate, wawrzynki (cudownie roztaczając słodką woń) czy przebiśniegi.






Powoli, ale z wielkim impetem do kwitnienia szykują się krokusy, ciemierniki i moje ulubione Colchicum bulbocodium. W tym wszystkim mam jedynie nadzieję, że żadna z roślin, zwłaszcza tych delikatniejszych, nie popełni falstartu i wiosna potoczy się łagodnie, da sobą odpowiednio nacieszyć :)